Własne wiersze

Zabolały słowa okrutnie

Posted on

Zabolały złe słowa okrutnie Zabolały… Strach w serce uderzył bezlitośnie Jak w dzwon, Podniósł krzyk swój, przebił myśli Sztyletem kłamstwa, Zostawił tylko czarną dziurę, Której nie da się zalepić ot, tak… Słowa niemym szeptem utknęły Gdzieś w głębi ciała, Wszystkimi siłami bronią się przed Wyjściem z gardła. Łzy już nie potrafią płynąć z oczu, Bo […]

Blog

Co krok, co dwa, co człowiek, co dnia…

Posted on

Czytałem o nich parę artykułów. Szukałem wiele w internecie, w jakichś innych artykułach, ale najlepiej jednak można ich poznać po głębszej analizie samego siebie. Niektórzy uważają, że ludzie ci nie mają kręgosłupa, za to z wielkim strachem przed zmierzeniem się z sobą samym… Wg innej interpretacji to ludzie, w których widzimy nasze wady, ja osobiście […]

Własne wiersze

Piosenka Szufladowa

Posted on

Dym z papierosa gryzie w oczy Piwo stygnie na barze, pulsuje w nim życie. Czasem ktoś przemknie, ktoś się przetoczy, Tkwi jeden-niejeden w bycie-niebycie… Pijany barman stoczył się pod bar – Zaiste, pewną ręką rozlewał dziś piwo. Znikł na dnie kufla gdzieś życia czar, A pustka i rozpacz zbiera swe żniwo. Bo tutaj ucieka kawałek […]

Jan Rybowicz

Jan Rybowicz – Kompot z rabarbaru

Posted on

Nie pamiętam twojego imienia, koloru twoich włosów, oczu. Nie wiem, kiedy to było, gdzie, przy jakiej okazji. Czasami tylko, ostrożnie wydobywam z pamięci ten gest, z jakim postawiłaś przede mną kompot z rabarbaru. I zaraz, przerażony, chowam w panice ruch twojej ręki z powrotem w niepamięć, aby nie zwariować z czułości. Share

Edward Stachura

Edward Stachura – Dookoła mgła

Posted on

Jak długo pisana mi jeszcze włóczęga? Ech, gwiazdo – ogniku ty błędny mych dni. Spraw, by skończyła się wreszcie ta męka. I zapędź, do czułych zakulaj mnie drzwi! Lecz gdzie jest ten dom, jak tam idzie się doń? Gdzie jest ta stanica, gdzie progi te są? Tam most jest na rzece, za rzeką jest sad; […]

Uncategorised

Witaj, wędrowcze!

Posted on

Dotarłeś tutaj, drogi Internauto, czy przypadkiem, czy celowo – nieważne. Jeśli zaś już jesteś, proszę, rozgość się w mych progach. Może znajdziesz tu dla siebie kąt cichy i spokojny, gdzie przy herbacie gorącej z kwaśną cytryną wejdziesz w mój głęboki i niezrozumiały świat widziany moimi oczami i wydobyty ze skłębionych myśli. Wierszom – dziękuję za […]