Własne wiersze

Zabolały słowa okrutnie

Posted on

Zabolały złe słowa okrutnie Zabolały… Strach w serce uderzył bezlitośnie Jak w dzwon, Podniósł krzyk swój, przebił myśli Sztyletem kłamstwa, Zostawił tylko czarną dziurę, Której nie da się zalepić ot, tak… Słowa niemym szeptem utknęły Gdzieś w głębi ciała, Wszystkimi siłami bronią się przed Wyjściem z gardła. Łzy już nie potrafią płynąć z oczu, Bo […]

Własne wiersze

Wyznanie

Posted on

Zakopałem żywcem miłość, zabiłem jednym zdaniem nas, okazałem się śmiercią w ludzkiej skórze, zgasiłem słońce, zdeptałem niebo, zatrzymałem czas.   Nie zdawałem sobie sprawy z potęgi tych niewypowiedzianych słów, patrząc w oczy, zaślepiony, choć nie chciałem ranić znów.   Zabij trwogę najdroższa, wybacz mi, choć tak ciężko zawiniłem. Daj mi szansę to naprawić, wyleczyć ból, […]

Jan Rybowicz

Jan Rybowicz – Kompot z rabarbaru

Posted on

Nie pamiętam twojego imienia, koloru twoich włosów, oczu. Nie wiem, kiedy to było, gdzie, przy jakiej okazji. Czasami tylko, ostrożnie wydobywam z pamięci ten gest, z jakim postawiłaś przede mną kompot z rabarbaru. I zaraz, przerażony, chowam w panice ruch twojej ręki z powrotem w niepamięć, aby nie zwariować z czułości. Share