Zakopałem żywcem miłość

Continue reading „Zakopałem żywcem miłość”

Wyznanie

Zakopałem żywcem miłość,

zabiłem jednym zdaniem nas,

okazałem się śmiercią w ludzkiej skórze,

zgasiłem słońce, zdeptałem niebo, zatrzymałem czas.

 

Nie zdawałem sobie sprawy

z potęgi tych niewypowiedzianych słów,

patrząc w oczy, zaślepiony,

choć nie chciałem ranić znów.

 

Zabij trwogę najdroższa, wybacz mi,

choć tak ciężko zawiniłem.

Daj mi szansę to naprawić, wyleczyć ból,

zrobić to, czego tak naprawdę nigdy nie zrobiłem…

 

Chciałbym cofnąć czas,

ubrać nasze życie w solidne ramy.

Jeszcze może być pięknie, kochana,

daj mi szansę, by pokazać światu, że wytrwamy.

Winowajca

Odeszłaś w ciemną stronę – mego życia wrak

zostawiając pustkę w głowie – serce krwawi.

Cień żaden nie włóczy się po domu

i nawet herbata nie smakuje jak z tobą…

 

Odeszłaś w swoją stronę, choć wiem, że kochasz mnie,

zapomnieć o nas trudno i boli jak cholera,

leczysz siebie swoją dłonią w innej dłoni,

leczysz siebie swoim ciałem w ramionach innego…

 

Moja wina…

 

W pamięci mnóstwo wspomnień, tych dobrych, nie złych,

twoje zdjęcia w szufladzie i nasze na ścianie,

zapachy gorące roznoszą się po sypalni

a ciebie zabrakło, bo jestem idiotą.

 

Gdybym mógł cofnąć czas

na pewno bym to zrobił,

nie zrobiłbym tego, co zrobiłem źle,

serce twoje na nowo zdobył.

… więc przepraszam cię.

 

Moja wina…