Nie bądźmy głupi

Pod takim hasłem minął kolejny dzień… Kolejny dzień w pracy, kolejny dzień przed komputerem, kolejny dzień w papierach… Weekend pełen obaw, nadziei, emocji… Jak to pięknie ujęli w pewnym filmie: „jeśli nie będziesz się bać, to żadna kochająca życie pszczoła cię nie użądli, ale nie można być idiotą, dlatego nosimy ubrania pszczelarskie”. Może właśnie dlatego ten weekend wraz z odwagą i poświęceniem przyniósł uniesienie, ciepło, radość, ale też i miłość i zrozumienie.

Szczerość. Przede wszystkim szczerość. Nigdy nie bądź nieszczery, Czytelniku. Bądź szczery wobec bliskich, przyjaciół wrogów, a nade wszystko  bądź szczery wobec siebie. I nie bój się stanąć oko w oko z przeznaczeniem. Co ma być, to będzie. Co może przynieść los, przyjmij z otwartymi ramionami, uniesioną głową, ale i pokorą. Uszanuj pszczoły, a i one odwdzięczą się tym samym. Pszczoły, karaluchy, czy inne owady. Na przykład mrówki.

Robimy czasem złe rzeczy. Zawsze tłumacząc sobie, że to ostatni raz, że to nic złego. Niestety, albo na szczęście są ludzie, którzy zbiją cię z pantałyku, uderzą cię w twarz i powiedzą najgorszą prawdę, która z pewnością zaboli. Ale wiecie co? To dobre. Nawet, jeśli zaboli najbardziej na świecie, nawet, jeśli piorunami grzmotnie los prosto w twoje serce, to masz siłę, by się podnieść. Poczuj wtedy w sobie drugiego człowieka, a zrozumiesz, jak bardzo ból jest nie do zniesienia. Myślicie sobie „dobra, dobra, i co dalej, bo ja niby co, Rambo jakiś? Przecież moje życie jest nic nie warte, nie uda mi się”. Uda się. Tylko uświadom sobie, co jest najcenniejsze. I walcz o to, a żadne dno nie będzie ci straszne. I bądź szczery.

To przede wszystkim.