Consuetudo est altera natura

To będzie najgłupszy wpis jaki tu dodałem…

Jak to bywa czasem ludzkość od wiek wieków nabywa nowych zwyczajów, przyzwyczajeń, nałogów. Z dnia na dzień coraz więcej ludzi rzuca palenie, ale znów drugie tyle zaczyna i w ten oto sposób pyton pożerający własny ogon nigdy nie chodzi głodny i de facto doprowadza do momentu, kiedy straci głowę. Dosłownie. i tak bywa niestety z nami. to znaczy z ludźmi. Przyzwyczajamy się do wielu czynności, zdarzeń, ludzi, miejsc. Czy to dobre dla ludzkiego rozumu czy generalnie organizmu? Spotkałem się kiedyś z człowiekiem, który bardzo cierpiał z powodu przyzwyczajenia do drugiej osoby. Gdy ta zmarła nagle ów osobnik prawie postradał zmysły, ale nie trwało to wcale długo, zanim wyszedł „na prostą”. Nauczył się jednej waznej rzeczy przez ten czas: Los nieustannie i konsekwentnie dobiera nam takie przyzwyczajenia, z którymi nie jest łatwo się rozstać, dlatego szukamy często innych, które mają na celu zastąpic dotychczasowe przyzwyczajenia. Czy znacie kogoś, kto rzucając palenie nie przerzucił się na gumę do żucia lub paluszki czy słonecznik?

Myślę, że jeśli nie potrafimy się oderwac od naszego przyzwyczajenia oznacza to, że wcale tego tak naprawdę nie chcemy. Można rzucić palenie z dnia na dzień. ciężko jest ale można. można przestać obgryzać paznokcie aż do krwi – owszem, można i to jak 🙂 Lecz jeśli nie potrafimy się pozbyć naszego przyzwyczajenia może to oznaczać tylko jedno, mianowicie, że organizm wie, że dana rzecz, papieros, czekolada, dziewczyna, gazeta czy cokolwiek innego pełni w naszym życiu zbyt ważną rolę, by z tym skończyć.

Zatem, moi uzależnieni Czytelnicy, zerwijcie ze swoimi nałogami i przyzwyczajeniami. Jeśli nie chcecie, to będziecie wiedzieli, że to dla Was ma jakieś znaczenie i rozum nic nie zdziała. Bo to, co najważniejsze, nosi się głębiej….